Największą bolączką tej serii gier w każdym momencie zostały dla mnie słabo zbalansowane typy broni – fajnie było odebrać młot królowi barbarzyńców, ale jego praktyczne zastosowanie schodziło już na plan dalszy, ustępując domyślnym Ostrzom Aresa/Chaosu/Ateny. W grze God of War III po raz 1-szy dostajemy do dyspozycji wiele rzeczywiście użytecznych narzędzi czytaj dalej...
Największą bolączką tej serii gier w każdym momencie zostały dla mnie słabo zbalansowane typy broni – fajnie było odebrać młot królowi barbarzyńców, ale jego praktyczne zastosowanie schodziło już na plan dalszy, ustępując domyślnym Ostrzom Aresa/Chaosu/Ateny. W grze God of War III po raz 1-szy dostajemy do dyspozycji wiele rzeczywiście użytecznych narzędzi czytaj dalej...