Blog – Transport

Artykuły w polskim internecie. Masz własną stronę? Opisz temat, na którym się znasz i dodaj linki pozycjonujące.

29 kwietnia 2011

Klabaternik Klabaternik był opiekuńczym duchem statku. Wyobrażano go sobie jako hobbitopodobną istotę w kapeluszu z szerokim rondem chroniącym od deszczu, płaszczu przeciwdeszczowym i latarenką w ręce. Na co dzień klabaternik utrudniał życie leniwym i brudnym marynarzom – tłukł ich kołkiem od nagielbanku (na jachtach wszechobecne są knagi, na żaglowcach tę samą funkcję pełnią nagiele [nagle] Czytaj dalej →

13 lutego 2011

Najtragiczniejszą kartą w pięknej historii regat był rok 1998, kiedy to układ bardzo niskiego ciśnienia, który utworzył się nad południowo-wschodnią Australią nałożył się na przeciwne prądy morskie. Zimne powietrze znad Antarktydy spotkało się z gorącym frontem wdzierającym się Cieśniną Bassa na morze Tasmana, co zaowocowało bardzo silnym sztorm z wiatrem wiejącym w porywach do 70 Czytaj dalej →

7 lutego 2011

Regatowa flota składa się głównie ze slupów – jachtów z jednym masztem, na którym niesie dwa żagle – przedni – fok lub genua i tylny (główny) – grot a także żagle dodatkowe stawiane przy określonych kursach takie jak spinaker czy genaker. Regaty zachęcały do wielu innowacji w dziedzinie budowy jachtów – epoksydy zastępowały drewno, włókna Czytaj dalej →

21 stycznia 2011

To jedne z najtrudniejszych i najbardziej znanych regat żeglarskich rozgrywanych na otwartym morzu. Start odbywa się w Sydney drugiego dnia świat Bożego narodzenia, natomiast meta jest w Tasmańskim Hobart. Gospodarzem jest Australijski Cruising Yacht Club, który współpracuje z Tasmańskim Royal Yacht Club of Tasmania. Pierwsze regaty odbyły się w 1945; od tamtej pory rozrastały się Czytaj dalej →

18 listopada 2010

„- Ilu potrzeba wędkarzy żeby zmienić żarówkę? – Pięciu, ale żebyś widział jaka to była żarówka! Taaaaaka! Nas pięciu ledwo ja uniosło!” Nie bez powodu tekst o Morskich opowieściach zaczynam znanym dowcipem o wędkarzach; w sferze bowiem imaginacji i wyolbrzymiania faktów dla podkreślenia własnej dzielności marynarze śmiało mogą konkurować z miłośnikami moczenia kija. Morskie opowieści Czytaj dalej →

6 października 2010

Mój dobry kolega – filolog polski niejednokrotnie zżymał się na to jak można słuchać szant. Przecież muzyka tam nijaka, teksty wszystkie są na jedno kopyto – że jest woda i jak jest wiatr to płyniemy; a jak wiatru nie ma to nie płyniemy tylko pijemy. I tak wkoło Macieju. Pod względem literackim niejednokrotnie można mu Czytaj dalej →